Skoda Octavia z przebiegiem 525 tys. km: czy kłamstwo o przebiegu jest już normą?
Skoda Octavia z przebiegiem 525 tys. km: czy kłamstwo o przebiegu jest już normą?
W polskim rynku samochodów używanych pojawiła się nowa forma kłamstwa: samochód z przebiegiem 525 tys. kilometrów, który wygląda tak samo jak model z przebiegiem 200 tys. km. Sprzedawca oferuje Skodę Octavia z niskim przebiegiem, a klient otrzymuje auta, które w rzeczywistości przejechały znacznie więcej. Wszystko to wskazuje na poważny problem, który dotyczy nie tylko pojedynczych sprzedawców, ale całości rynku. Wiele osób zastanawia się, czy kłamstwo o przebiegu jest już normą, czy tylko wyjątkiem.
Skoda Octavia z przebiegiem 525 tys. km: czy kłamstwo o przebiegu jest już normą?
W ostatnich miesiącach w polskich ogłoszeniach pojawiło się wiele ofert, w których samochody z przebiegiem 180-220 tys. kilometrów mają takie same ślady eksploatacji jak modele z ponad pół miliona kilometrów. Wiele z tych aut ma zniszczone wnętrze, wyślizgane kierownice, uszkodzone fotele i zmęczone podłokietniki. Mimo to sprzedawcy nadal deklarują niski przebieg. Wiele z tych aut ma ponad 500 tys. kilometrów, ale wygląda jak nowe. To poważny problem, który dotyczy nie tylko pojedynczych sprzedawców, ale całości rynku.
Wiele osób zastanawia się, czy kłamstwo o przebiegu jest już normą. W rzeczywistości, samochody z wysokim przebiegiem mogą wyglądać tak samo jak modele z niskim przebiegiem. Wiele z tych aut ma zniszczone wnętrze, wyślizgane kierownice, uszkodzone fotele i zmęczone podłokietniki. Mimo to sprzedawcy nadal deklarują niski przebieg. Wiele z tych aut ma ponad 500 tys. kilometrów, ale wygląda jak nowe. To poważny problem, który dotyczy nie tylko pojedynczych sprzedawców, ale całości rynku.
Wielokrotny przebieg i brak wiedzy o rzeczywistym stanie
Wiele osób zastanawia się, czy kłamstwo o przebiegu jest już normą. W rzeczywistości, samochody z wysokim przebiegiem mogą wyglądać tak samo jak modele z niskim przebiegiem. Wiele z tych aut ma zniszczone wnętrze, wyślizgane kierownice, uszkodzone fotele i zmęczone podłokietniki. Mimo to sprzedawcy nadal deklarują niski przebieg. Wiele z tych aut ma ponad 500 tys. kilometrów, ale wygląda jak nowe. To poważny problem, który dotyczy nie tylko pojedynczych sprzedawców, ale całości rynku. Wiele z tych aut ma ponad 500 tys. kilometrów, ale wygląda jak nowe. To poważny problem, który dotyczy nie tylko pojedynczych sprzedawców, ale całości rynku. Wiele osób zastanawia się, czy kłamstwo o przebiegu jest już normą. W rzeczywistości, samochody z wysokim przebiegiem mogą wyglądać tak samo jak modele z niskim przebiegiem. Wiele z tych aut ma zniszczone wnętrze, wyślizgane kierownice, uszkodzone fotele i zmęczone podłokietniki. Mimo to sprzedawcy nadal deklarują niski przebieg.
Wiele osób zastanawia się, czy kłamstwo o przebiegu jest już normą. W rzeczywistości, samochody z wysokim przebiegiem mogą wyglądać tak samo jak modele z niskim przebiegiem. Wiele z tych aut ma zniszczone wnętrze, wyślizgane kierownice, uszkodzone fotele i zmęczone podłokietniki. Mimo to sprzedawcy nadal deklarują niski przebieg. Wiele z tych aut ma ponad 500 tys. kilometrów, ale wygląda jak nowe. To poważny problem, który dotyczy nie tylko pojedynczych sprzedawców, ale całości rynku.
